sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 29

                                                        *** Z perspektywy Nialla ***

Otworzyłem moje oczy i od razu się uśmiechnąłem. Nie mogłem uwierzyć, że kochałem się z miłością mojego życia, z moim aniołem, moją królewną . To było niesamowite, ta miłość i uczucie które między nami było. Kocham ją i zawsze będę, moje serce jest już jej, jestem cały jej.  To co dla mnie zrobiła, jak mnie zmieniła było godne podziwu, jest pierwszą i ostatnią kobietą, która dokonała takiego czegoś. Moja Iley jest wyjątkową osobą i jedyną w swoim rodzaju. Na lepszą nie mogłem natrafić.

Przekręciłem moją głowę w prawo i ujrzałem moją ukochaną, która smacznie spała. Pasma jej włosów spływały po jej malutkiej twarzy,  na której   malował się uśmiech, pomimo że spała dało się od niej wyczuć radość i szczęście. Mam nadzieję, że byłem dla niej delikatny i ta chwila była dla niej wspaniała. Że kiedy się obudzi powie, że nie żałuje tego co zrobiła i rzuci się na mnie, aby złożyć na moich ustach namiętny pocałunek. W mojej głowie było teraz tyle pytań, ale wszystko okaże się kiedy moja księżniczka wybudzi się ze swojego snu.

W dość delikatny sposób wysunąłem się z łóżka i ostatni raz patrząc na moje szczęście odwróciłem się i wyszedłem z pokoju. Spojrzałem na zegarek. Było wpół do dziesiątej, czyli chłopcy już na pewno nie śpią.

-Siema stary, jak tam po nocy pełnej wrażeń ? - Blaze zaczął się śmiać z resztą bandy, a ja jedyne co mogłem zrobić to spiorunować ich wzrokiem i nalać sobie do szklanki świeżego soku pomarańczowego, który musieli przygotować.
-Ej no Horan pochwal się jak było - George nalegał. Głośno westchnąłem i kontynuowałem picie soku.
-Ohhh Niall !
-Zamknij się Aleks !
-Niall, Niall, Niall - dalej darł tą durną mordę. Powoli traciłem cierpliwość.
-Aleks ?
-Co ?
-Ja cię, cholera, zabiję, jak tylko skończę pić ten cholerny sok mały bałwanie !
-Dobra - powiedział Aleks. - Bo teraz śmierć to chyba najlepsze rozwiązanie drogi Romeo, nie chce cierpieć już dłużej i patrzeć jak mnie zdradzasz. Wolę odejść z tego potwornego świata i nie patrzeć na to jak obdarowujesz uczuciem inną. Kochany żegnaj - zmienił głos i zaczął wykonywać dziwne ruchy. Nie mogąc już na to patrzeć odwróciłem się, ale po chwili znowu na niego spojrzałem i wylałem mu prosto na głowę lepką ciecz. Zapiszczał jak baba i zaczął biegać po kuchni jak kura.
-Ej nooo stary to była nowa bluzka i zniszczyłeś mi moją fryzurę !
-Tak Ci lepiej - stwierdziłem.
-Cokolwiek.

-A wracając do tematu było inaczej.
-Inaczej ?
-Tak, byłem inny nie traktowałem jej jak szmatę, nie pieprzyłem jej tylko się z nią kochałem, wiem, że to brzmi dziwacznie, ale tak było.
-Wooaahh Horan serio się zmieniłeś.
-Wiem i dobrze mi z tym.
-Stary wiesz co nie będziemy cie już tutaj zadręczać pytaniami zrób jej śniadanie i pędź do niej - Blaze pogonił mnie i sam udał się do salonu, żeby włączyć telewizję.

Włączyłem MUZYKĘ i zacząłem przyrządzać ulubione danie Alexis, czyli naleśniki z nutellą i truskawkami.

Szło mi szybko i zwinnie.  Wyciągnąłem z półki dużą niebieską miskę i wsypałem do niej pół mąki, następnie wbiłem dwa jajka, dodałem mleka, cukru, wody i pół małej łyżki oleju. Wszystko zmiksowałem i gotową już masę przelewałem na rozgrzaną patelnię.
Po piętnastu minutach na blacie była przygotowana już niezła kupka naleśników. Przełożyłem dwa na talerz, posmarowałem nutellą i dodałem kilka truskawek, na sam koniec namalowałem małe serce z czekolady i udałem się na górę. Na szczęście Ile jeszcze smacznie spała.
Przypomniałem sobie, że zapomniałem soku do picia, zbiegłem na dół po szklankę i sok i wróciłem do góry.




10 minut później pewna dama się przebudziła i jeszcze zaspana przetarła swoje oczy dłońmi i spojrzała na mnie.
-Witaj kochanie - powitałem ją.
-Cześć - posłała mi całusa. To wyglądało na prawdę "sweet" jak ona to mówi.
-Jak się czujesz ? - zapytałem . - Bo wiesz po tym wszystkim może cię wszystko boleć - dodałem.
-Nic mnie nie boli i czuje się cudownie, na prawdę to było niesamowite - na jej policzkach pojawiły się duże rumieńce, ale ich nie ukryła.
Kiedy próbowała wstać wszystko wyszło na jaw, jednak cała dolna część ciała ją bolała. Ale to był jej pierwszy raz, więc się nie dziwię.
-Auuuaaa - syknęła.
-Szybko do niej podbiegłem i nie pozwoliłem jej wstać.
-Usiądź na łóżku i zjedz - dałem jej tacę z jedzeniem i pocałowałem w usta.
-Mhymm smakowite - puściła mi oczka.
-Bo to moje malinowe usta, teraz i twoje - poczochrałem ją po głowie na co wybuchła głośnym śmiechem. - a Teraz wcinaj bo sam Ci je zjem.
-Nie oddam to moje naleśniczki - co do jedzenia to jest chytra, znaczy tylko co do naleśników, uważa że to jej dzieci i tylko ona może być kanibalem i je pożerać, nikt inny nie ma prawa ich dotknąć chociażby małym paluszkiem, już jak się nawet na nie patrzę to chce mi oczy wydłubać.
-Smaczne ? - zapytałem. - pokiwała głową, że tak.  - no daj gryza proszę, nie bądź taka skarbie 
-Ehh no dobra - ugryzłem pysznego naleśnika i jej podziękowałem.
-Jeden mały krok, a tyle znaczy - wyszczerzyłem zęby.
-Oj no nie podniecaj się, to był tylko jedyny i ostatni raz misiek.
-Pfff
-No i pfff, ale dziękuje za to pyszne śniadanko niebieskooki królu - cmoknęła mnie w policzek.

-Emm masz może ochotę na prysznic ?
-Jasne czemu nie, ale..... boli.
-Przepraszam, to moja wina.
-Ej nie twoja, po pierwszym razie myślę, że to jest naturalne.
-Pierwszy raz rozdziewiczyłem kobietę skarbie.

                                                              *** Z perspektywy Alexis ***

-Woaahh serio ? - dziwnie się poczułam.
-Tak.
-Emmm no to pewnie jesteś z tego dumny, że rozkorkowałeś laskę - obróciłam to w żart.
-Hahah. Wiesz nie powinienem tego mówić, widzę, że jesteś zmieszana.
-Masz rację mój blondynie, ale zdarza się.Kocham Cię.
-Ja Ciebie też kocham.

Za nim się obejrzałam chłopak trzymał mnie już w ramionach i wszedł do łazienki. Pomimo bólu rozebrałam się i zostałam w samej bieliźnie. Zawstydziłam się.
-Emmm Niall.
-Hymmm?
-Wstydzę się.
-Kochanie nie masz czego, już widziałem twoje ciało i jest piękne, a dokładniej idealnie, na prawdę uwierz mi - podszedł do mnie i jego ciepłe dłonie spoczęły na moich ramionach, powędrowały trochę niżej i rozpięły mój stanik. Za nim się zorientowałam stanik opadł już na ziemię. Byłam prawie naga. Stringi zdjęłam już sama, pomimo wstydu po chwili zaczęłam się przyzwyczajać. Niall stał przede mną również nagi.
-Gotowa na prysznic ?
-Gotowa - przy pomocy blondyna weszłam do kabiny i odkręciliśmy gorącą wodę, która zaczęła spłwać po naszych i tak już rozgrzanych ciałach. Niall wylał na swoją dłoń waniliowy płyn i zaczął rozsmarowywać go na moich plecach i innych partiach ciała. Kiedy to robił rozluźniłam się i zamknęłam oczy. Jego dotyk sprawiał mi taką przyjemność, odpływałam.
-Uhhh - westchnęłam.
-Podoba Ci się ?
-Uhummm jest miło - uśmiechnęłam się, ale teraz moja kolej. Zamieniliśmy się rolami i tym razem to ja wcierałam płyn w jego ciało. W kabinie pachniało cudownie.
Po kilku buziakach i czułych słówkach wyszliśmy z kabiny i wytarliśmy się ręcznikami. Ubrałam na siebie czyste bokserki i szarą bluzę Nialla, którą bardzo polubiłam


                      




                                                          *** piętnaście dni później ***

-Nie rozumiem dlaczego musimy jechać dzisiaj na basen, nie czuje się najlepiej  - narzekała Alexis.
-Bo wszyscy chcemy się zabawić i odpocząć Iley, a Ty nie możesz zostać sama w domu - odparłem.
 -Niall na prawdę mi nie dobrze, jak Ci obrzygam auto to potem nie miej do mnie pretensji.
-Nie obrzygasz mojego cacka jestem tego pewien a teraz wsiadaj, bo czas jechać.
-Gdzie jest Blaze ? - zapytała już zniecierpliwiona i zła. Nie dziwie się jej, bo została w pewnym sensie zmuszona żeby z nami jechać.
-Pewnie poszedł po swój samochód, jak gdzieś jeździmy to tylko w nim jeździ.
-Aha.

Po dwóch minutach byliśmy już  w drodze na basen, jechał z nami George i Aleks, a Alexis dalej się nie odzywała.

-Powiesz coś w końcu - zacisnąłem ręce na kierownicy, a moje knykcie zbielały.
Alexis potrząsnęła głową, że nie, ale po chwili odezwała się.

-Wiesz Niall, czułabym się dużo lepiej gdybyś zwolnił, bo zaraz zwymiotuję - zawyła. Zwolniłem tak jak powiedziała, nie chciałem ryzykować. Od około siedmiu dni ciągle chce jej się wymiotować, to chyba zatrucie pokarmowe czy coś w tym stylu. Trzeba załatwić jej jakieś tabletki.

-Niall zatrzymaj się ! - krzyknęła - zaraz zwymiotuje, szybko !
Zahamowałem z piskiem opon, a Iley otworzyła drzwi i w mgnieniu oka wybiegła z auta. Podbiegła do najbliższych krzaków i z jej ust wyleciała ohydna ciecz.
Wytarła usta w chusteczkę i wsiadła do wozu.
-Skarbie co się z tobą dzieje ? już od siedmiu dni wymiotujesz.
-Nie wiem Niall, na prawdę, może to zatrucie pokarmowe bo ostatnio nie za zdrowo jadłam i wszystko co napotykałam pochłaniałam - wzruszyłam ramionami.
-A wy chłopcy jedliście to co ja i powinniście też wymiotować.
-Tyle się teraz dzieje i powiemy ci, że nam się nie chce rzygać. Serio dziwne.
-Emmm Alexis ? - George jej zapytał.
-Tak ?
-Od kiedy wymiotujesz i jest ci nie dobrze ? Aha i masz jeszcze jakieś objawy ?
-Hymm w sumie to mam lekka gorączkę i chce mi się strasznie jeść, ale jak już coś zjem to chce mi się wymiotować, najczęściej z samego rana i po 22. A no i gdzieś od tygodnia tak mam, to na pewno przez jedzenie .
-Wiesz myślę jednak, że to nie to - kiedy to powiedział od razu zacząłem się bać.
-On może mieć rację. Spotkałem się już w życiu z takim czymś i w filmach widziałem również. 
-Ale co ? - Iley zdezorientowana spojrzała na nich.
-Możesz być w ciąży.
-Co kurwa ! -powiedzieliśmy w tym samym czasie.
-Ciąża ? - Jak to możliwe ? - zapytała roztrzęsiona. - Nie na pewno nie jestem w ciąży - w jej ochach pojawiły się łzy, nie, nie, nie.
-Kochanie spokojnie. Jedziemy do apteki i kupimy test ciążowy, zrobisz go i się okaże. Oby to było zatrucie.
-Ja też mam taką nadzieję. Jestem za młoda na bycie matką. Jak ja sobie poradzę.
-Raczej powiem tak nie ty sama, damy radę, ale miejmy nadzieję, że nie jesteś w ciąży. Kochanie Csiii już spokojnie.

Po chwili staliśmy już przed apteką. Wysłałem Georga, żeby kupił test ciążowy. Pomimo małych sprzeciwów i kłótni postanowił, że zrobi to dla Alexis i kupi jej ten test.
-Będziemy wujkami - aleks się cieszył.
-Proszę nie załamuj nas chłopie - szepnąłem i dalej pocierałem kolano mojej dziewczyny. 

Kiedy George wrócił pojechaliśmy w ciszy na basen i tam nic nie mówiąc Blazeowi i reszcie pobiegliśmy w stronę toalet. Zaczekałem przed.
-Kochanie pamiętaj, że ze względu na to co się okaże kocham Cię i kochać będę, jeżeli na prawdę w tobie rozwija się nowy członek naszej rodziny to będziemy obdarowywać go taką samą miłością jak darzymy siebie.
-Dziękuje - załkała i wtuliła się we mnie. Nagle poszła do toalety i zacząłem czekać.

-Stary co się dzieje ? wszyscy podeszli do mnie.
-Poczekajcie, nie wiem co powiedzieć, wszystko mi się pomieszało, mam taki syf w głowie.. - Chciałem już mówić dalej, ale Alexis wyszła zapłakana z toalety, w sumie przed też płakała ale teraz była jakaś inna, nie mogłem określić czy to łzy szczęścia, czy też bólu i żalu.
-Ja.. ja 


________________________________________________________________________________-

Hej kochani ;*** przepraszam znowu że tak długo, ale miałam przez całe 2 tygodnie każdego dnia sprawdziany i kartkówki ;c nie wyrabiałam :c teraz juz bedzie dobrze, bo chyba to najgorsze minęło ufff.

W sumie dla mnie rozdział taki sobie :C 

jak myślicie Iley jest w ciąży ? czy też nie ? ale jaja :D 
piszcie co myślicie ! ;**

za  tydzień pojawi się nowy rozdział, ale musi być 18 komentarzy !




21 komentarzy:

  1. Pierwszaaaaa :3
    Kurcze jestem prawie pewna że ona bedzie w ciazy ! :D
    Będzie mały Horanek jupiiiiii ! :D
    @JustNikaPlease

    OdpowiedzUsuń
  2. JA TEZ SIĘ CIESZE DODAJ SZYBCIEJ ROZDZIAŁ
    PS.GADAM TERAZ Z TOBĄ PRZEZ SKEYPA I NIE OBCHODZI MNIE TWOJA RANA CHOĆ JEST TAKA WIELKA JAK TWOJA DUPA
    Kocham cie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział świetny jak zawszę <3333
    Lubisz trzymać w niepewności i to kocham <33333
    Zapraszam na mojego nowego bloga o Demi ;* http://neveragaindemi.blogspot.com/ mam nadzieję że zerkniesz słońce <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję , że nie będzie w ciąży c; Takie moje przemyślenia XD Ale zajebisty rozdział i nie mogę doczekać się następnego ;) Zapraszam także do siebie. Pozdrawiam mocno i weny życzę ;*
    Sheeri

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymasz w niepewności ! Świetny rozdział i czekam na następny *_*

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny rozdział , nie mogę się doczekać aż się dowiem czy ona jest w ciąży czy nie . Trzymasz mnie teraz w niepewności . W sumie to Niall jako tata byłby bardzo słodki , ale oni maja jeszcze na to czas . Chciałabym żeby mogli jeszcze poczekać i że to jednak zatrucie pokarmowe . xx Nie mogę się doczekać następnego @TediBetii

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny jak zawsze ;) Ale czy 18 kom to nie za duzo??? NIe każdy przecież komentuje. / @ kisss_adiii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to uważam tak, że możliwe, ale jest bardzo dużo wyświetleń więc powinni komentowac ;) zobaczymy a jak nie bedzie to dodam :)

      Usuń
  8. super. czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  9. czekam na następny, pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  10. jejciuu jak najszybciej chce sie dowiedzieć czy jest w ciąży *3*


    zapraszam, pojawił się 13 rozdział
    http://youjustmustbelieve.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaa! Co za cudo!
    W ciąży? Iley w ciąży? Nie, nie, nie..
    Po za tym:
    Nominuję cię do Libster Blog Award!
    Więcej informacji na moim blogu, pod rozdziałem 9 ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest super. Niall bedzie genialnym tatą. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wspalniale ! nie mige sie doczekac nastepnego rozdzialu ! pisz go jak najszybciej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział jest naprawde spoko, ja jestem prawie pewna, że ona jest w ciąży. Nie mogę się doczekać następnego, ale postaraj się, żeby był dłuższy PLISSSSS :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no i mamy 18 komentarzy, kocham to opowiadanie. <3 / M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe no i jest 18 :) rozdział jest w trakcie pisania postaram się dodać jak najszybciej :)

      Usuń
  16. Rozdział cudny ! Z resztą jak zawsze ;3 Czekam na nn;* Życzę dużooo, weny do tworzenia nowych perełek ^.^ W wolnej chwili zapraszam do siebie ---> http://opowiadanieoonedirection1dlove.blogspot.com/

    Tutaj też :

    ♥ http://me-and-my-world-suzie.blogspot.com/
    ♥ http://bede-walczyc-one-direction-love-story.blogspot.com/

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń